Translate

czwartek, 1 sierpnia 2013

"U-Kiss Me" part IX

Ellison (Eli) Kim (główny raper)

Melodia ucichła a razem z nią i my. Zapadła cisza, a ja spojrzałam na chłopaka mając nadzieję, że choć trochę teraz czuje się pewniej. Jego dłonie już tak nie drżały jak wcześniej, a na twarzy starszego widniał delikatny uśmiech. 
- Masz nawet ładny głos. - Zaśmiał się SooHyun przerywając tą ciszę. Wytknęłam do niego język, ale zaraz się uśmiechnęłam i lekko przygryzłam dolną wargę.
- Wolę tańczyć niż śpiewać. - Odparłam cicho palcami delikatnie dotykając klawiszy. Czułam na sobie wzrok lidera, ale nie chciałam na niego spojrzeć. Jakoś peszył mnie taki bliski kontakt wzrokowy z kimkolwiek.
- Ale dziękuje, że ze mną zaśpiewałaś. - Powiedział cicho starszy. - Następnym razem będę pamiętał, że wolisz taniec. Obiecuję. - Dodał, po czym wstał i wyciągnął do mnie rękę. Spojrzałam na niego nieco zdziwiona. - Czas na koncert. Chodź, bo i nas zaczną szukać. - Uśmiechnął się delikatnie, ale ciepło i tak uroczo...
Złapałam jego dłoń, wstałam i spojrzałam na chłopaka. Będzie mi go brakować. 
- Uhm. - Kiwnęłam głową odwzajemniając uśmiech. - Chodź. Trzeba przypudrować ci nosek. - Zaśmiałam się cicho i zmierzwiłam lekko jego włosy.
- Yah...! - Zawołał SooHyun śmiejąc się pod nosem i od razu poprawił swoją fryzurę. 
Razem szybko poszliśmy by dołączyć do reszty zespołu, którzy byli już gotowi. Jedynie lider musiał się przebrać, dostać oczywiście trochę pudru i przyczepić mu mikrofon. U-KISS jeszcze przed wyjściem na scenę krzyknęli 'Hwaiting!' i życzyłam im powodzenia. Ostatni raz, kiedy widzę ich na żywo. Potem pozostanie mi jedynie telewizja i filmiki na YouTube czy stronie wytwórni.
Poczekałam aż zaczęli śpiewać, a potem żegnając się uprzednio z ekipą, wyszłam z budynku i taksówką pojechałam do dormu by spakować swoje rzeczy. Na koniec jeszcze przygotowałam dla nich danie, które po koncernie jak wrócą do mieszkania będą mogli sobie odgrzać i zjeść. Potem mogłam już ze spokojną głową wyjść z dormu, uprzednio zamawiając taksówkę, która teraz czekała na mnie. Pojechałam nią do swojego mieszkania, gdzie ponad miesiąc mnie tu nie było. Dobrze, że nie miałam żadnych roślin, bo inaczej były by chyba w złym stanie.
Zapaliłam światło, kiedy już zamknęłam za sobą drzwi. Zdjęłam buty i od razu udałam się do swojej sypialni, gdzie postawiłam walizkę przy moich dużym łóżku. Położyłam się na nim rozkładając ręce i zamknęłam oczy. Co prawda tęskniłam już za chłopakami, ale teraz jedynie myślałam o tym, by odpocząć.

Obudziłam przed południem całkowicie odprężona i wyspana. Przeciągnęłam się leniwie ziewając przy tym i spojrzałam na zegarek. Było prawie po jedenastej. Niechętnie wstałam, wyciągnęłam jakieś ciuchy z szafy oraz bieliznę, po czym poszłam do łazienki, gdzie wzięłam długi prysznic.
Zdążyłam się ubrać, kiedy rozległ się dzwonek do drzwi.
- Kogo niesie o tej porze...? - Zapytałam sama siebie i wyszłam z łazienki wciąż trzymając ręcznik w dłoni, gdyż miałam jeszcze mokre włosy. Spojrzałam przez wizjer i od razu otworzyłam drzwi witając gości z uśmiechem.
- Niespodzianka! - Zawołali radośnie.
- Myślałaś, że można tak nas zostawić bez pożegnania? - Zapytał Kevin wchodząc do mieszkania i wręczył mi białego misia, po czym zaraz mnie przytulił delikatnie.
- Nieładnie! - Dodał Kiseop, który również mnie uściskał. Z resztą jak reszta zespołu, którzy weszli do mojego mieszkania od razu mnie przytulając. Czułam się trochę niezręcznie, kiedy tulił mnie Eli i SooHyun, ale przywitałam ich równie ciepło.
- Co wy tu robicie? - Zapytałam w końcu patrząc na ich uśmiechnięte buzie.
- Jak to co? - Wtrącił Dongho.
- Zniknęłaś to przyszliśmy dalej cię zadręczać. - Zażartował Eli.
- Ne. Jadłaś śniadanie? - Zapytał Kevin obdarowując mnie swoim promiennym uśmiechem.
- Nie. - Pokręciłam głową.
- To dobrze, bo zrobiliśmy zakupy i przygotujemy ci śniadanko. - Rzekł wesoło SooHyun i od razu poszedł do kuchni, a zanim ruszył Eli, maknae i Kevin, którzy wzięli torby z zakupami od AJ'a, Hoona i Kiseopa. Ci natomiast zaprowadzili mnie do kanapy, na której usiedliśmy i chłopcy od razu wypytywali mnie, dlaczego nie zostałam na koncercie i potem się z nimi nie pożegnałam. Tak, musiałam się im tłumaczyć, ale nie byli na mnie źli. Zaczęliśmy później żartować i śmiać się, zwłaszcza z Gołąbka i Kiseopa. Eli nieraz wtrącał się w rozmowę, kiedy tylko słyszał, że mówimy o nim. Miałam jedne duże pomieszczenie, gdzie salon był połączony z kuchnią oraz jadalnią, zatem 'kucharze' wszystko słyszeli. Czasem tylko odzywali się przerywając na chwilę gotowanie.
W końcu Eli razem z SooHyunem nakryli do stołu i zaraz zaprosili nas, a przede wszystkim mnie do śniadania. Zajęliśmy krzesła i zaczęliśmy jeść. Posiłek był jak zwykle bardzo smaczny. Chłopcy umieli gotować, nawet bardzo dobrze.
- Mogliście tak po prostu przyjść do mnie? - Zapytałam w końcu przerywając jedzenie. Spojrzałam na każdego po kolei.
- Mamy wolne. Taki urlop, więc robimy,co chcemy. - Odpowiedział maknae.
- Jednak większość z nas jedzie potem odwiedzić swoją rodzinę. Rzadko, kiedy u nich bywamy, więc korzystamy z okazji. - Dodał Hoon patrząc na mnie.
- Ale musieliśmy cię odwiedzić. - Wtrącił Eli. - Nieładnie tak znikać bez pożegnania.
- No właśnie. - Pokiwał głową SooHyun, a ja trochę skuliłam się siedząc na tym krześle i wpatrując się w swój talerz.
- Mianhae. - Mruknęłam przepraszająco, a Kiseop, który siedział obok mnie, lekko poklepał moje ramię.
- No już dobrze. 
- Zamierzamy zabrać cię gdzieś dzisiaj jeśli nie masz nic przeciwko i żadnych planów. - Powiedział Kevin uśmiechając się wesoło.
- Nie, nie mam. - Pokręciłam głową odwzajemniając delikatnie uśmiech.
- Świetnie! - Klasnął w dłonie AJ. 
Po zjedzeniu śniadania pomogłam chłopcom w posprzątaniu i umyciu naczyń, mimo ich chcieli mnie wygonić z kuchni. Musiałam potem na chwilę ich przeprosić by szybko wysuszyć swoje włosy, gdyż jeszcze były trochę mokre. Zrobiłam sobie koka, lekki makijaż i już byłam gotowa do wyjścia. 
- To gdzie idziemy? - Zapytałam pakując do swojej torebki najpotrzebniejsze rzeczy jakie musiałam mieć przy sobie, a potem założyłam buty i mogliśmy wyjść z mojego mieszkania.
- Niespodzianka. - Odparł Hoon uśmiechając się do mnie delikatnie.
- Spodoba ci się. - Dodał Kevin wychodząc jako ostatni, ale to ja musiałam zamknąć drzwi na klucz. Zeszliśmy po schodach by wyjść z bloku i aż trzema taksówkami pojechaliśmy do salonu gier. Było tam dosłownie wszystko. Kilkanaście sal z różnymi atrakcjami i grami. Rozglądałam się dookoła zachwycona, że zabrali mnie w takie miejsce. Uśmiech nie schodził mi z twarzy i zapewne wyglądałam jak głupia, czy nienormalna, ale miałam to gdzieś. 
Chłopcy zabrali mnie najpierw na kręgle i musieli mi wytłumaczyć i pokazać jak w to grać, gdyż wcześniej nie miałam z tym styczności, ale dla mnie ważniejsza była dobra zabawa. Po tym jak Kiseop wygrał, a SooHyun zajął drugie miejsce poszliśmy pograć w bilarda. Lider jakoś nie bardzo był zadowolony, bo tym razem coś kiepsko mu szło, ale pocieszałam go tym, że i ja też nie byłam w tym zbytnio za dobra. Nie obyło się oczywiście bez wstąpienia na karaoke. Koreańczycy uwielbiają taką rozrywkę. Znów z nimi śpiewałam i się wygłupialiśmy jak za pierwszym razem. Tylko tym razem chłopcy obiecali, że nie będą pić soju ani grać w żadną 'grę śmierci'. 
W między czasie robiliśmy sobie śmieszne zdjęcia, a Eli zaśpiewał jeszcze 'gwiyomi song' i nie mogliśmy przestać się śmiać z jego słodyczy i tych minek, które robił. Później poszliśmy coś zjeść, a na zbliżający się wieczór chłopcy wymyślili, że zabiorą mnie do kina na horror bym nie mogła spać. Co prawda były momenty, w których aż podskoczyłam wystraszona, ale tak to film był ciekawy a momentami nawet śmieszny.
Na koniec razem poszliśmy na krótki spacer do parku, gdzie niedaleko był plac zabaw i tam Kevin z Kiseopem zaciągnęli mnie na ślizgawkę. W tym czasie Eli i SooHyun usiedli na konikach na sprężynie i zaczęli się po prostu się bujać na nich. Dongho i Hoon siedzieli na huśtawce, a AJ robił nam zdjęcia. 
Takie duże dzieci z nich. Nie mogłam przestać się śmiać. Tak bardzo poprawili mi humor i świetnie się z nimi bawiłam, ale niestety każda dobra zabawa musi się kiedyś skończyć. Chłopcy odprowadzili mnie pod blok i tam uściskałam wszystkich dziękując za mile spędzony dzień.
- Mamy nadzieję, że jeszcze się kiedyś spotkamy. - Powiedział Kevin uśmiechając się przyjaźnie.
- Jeśli nie będziecie zbytnio zajęci to może was odwiedzę. - Odparłam odwzajemniając uśmiech.
- A jeśli tego nie zrobisz to my cię nawiedzimy. Znowu. - Dodał poważnym tonem SooHyun, ale zaraz zmierzwił mi lekko włosy.
- Nie mam nic przeciwko. - Zaśmiałam się cicho i na pożegnanie pomachałam im, po czym weszłam do klatki i udałam się do swojego mieszkania nie przestając się uśmiechać. Byli kochani. Miałam nadzieję, że cali i zdrowi wrócą do domu. Już za nimi tęskniłam, ale wiedziałam, że tak szybko znów się raczej nie zobaczymy. Teraz podczas ich urlopu na pewno wyjadą do swoich rodzin i tam spędzą swoje dni wolne.





Podobało się? Jesteś ciekaw, co będzie dalej?
Zostaw komentarz! 
Następny rozdział pojawi się jak będzie więcej komentarzy.
Pozdrawiam!

Hwaiting~!

7 komentarzy:

  1. Świetny rozdział, czekam na kolejny :-)
    Zapraszam na mojego bloga: http://storybelel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwwww kocham <33 i tego pana na początku i ten rozdział *o*

    OdpowiedzUsuń
  3. Co będzie dalej???? :)
    Dawaj kolejny rozdział ;3

    http://zaczytanakasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny blog, zapraszam do mnie http://new--technologie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisz! ;(((
    Całego bloga pochłonęłam w jeden wieczór! Tak mnie zainteresowało co dalej, że teraz nie wiem co ze sobą zrobić. Gdy przeczytałam ostatni rozdział to poczułam niedosyt. Chce więcej :c

    Dzięki Tobie poznałam U-KISS. Nie słyszałam o nich nigdy wcześniej. Fajnie grają :3

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :D
    http://naruto-sasuke-yaoi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na prawdę świetnie piszesz :) Podoba mi się Twój luźny styl pisania bo dzięki niemu opowiadanie jest ciekawsze :)

    Obserwuję i liczę na rewanż-->http://in-love-with-my-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Blog cudowny :D
    Czekam na następny rozdział! :D

    Zapraszam do mnie: http://by-zyc-musisz-chwytac-dzien.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Wasze pozytywne komentarze są dla mnie motywacją do dalszego pisania, jednak proszę byście najpierw przeczytali notkę i dopiero wtedy skomentowali post.
Dziękuje :)