Translate

środa, 24 lipca 2013

"U-Kiss Me" part VI


Wieczorem siedzieliśmy wszyscy w salonie rozmawiając i śmiejąc się. Kiseop bawił się dużym misiem, maknae jedynie trzymał drugą maskotkę przy sobie jako taką poduszkę, SooHyun siedział w rogu kanapy opierając się ramionami, przez co wyglądał jak król czy władca mieszkania lub kanapy. AJ akurat brał prysznic a Hoon siedział na podłodze przed telewizorem i oglądał sobie jakąś dramę. Ja natomiast pomagałam Eliemu i Kevinowi w przygotowaniach do kolacji.
Przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Ponieważ jeszcze się nie odwdzięczyłam Kiseopowi za jego ostatni niewypalony numer postanowiłam zrobić dwie miski z jedzeniem dla niego. Jedną z czymś specjalnym a drugą normalnie przyrządzoną. Eli i Kevin przyglądali się moim poczynaniom jak dodawałam ostre przyprawy, keczup i pieprz. Jeszcze pomagali mi przy tym! Wymieszałam to wszystko tak, żeby ładnie wyglądało i zadowolona popatrzyłam na jego posiłek. 
Gdy wszystko było już przygotowane zanieśliśmy kolację do salonu, gdzie postawiliśmy miski na stoliku. Usiadłam obok Kiseopa, który od razu wziął swoją miskę z moją niespodzianką i teraz tylko czekałam na jego reakcję. Próbowałam powstrzymać swój śmiech zaczynając powoli jeść swój posiłek. Chłopak wziął do buzi dość sporo jedzenia, ale zaraz szybko odstawił miseczkę. Widzieć jego wyraz twarzy w tym momencie - bezcenne! Nie wiedział, co zrobić, aż w końcu pobiegł do kuchni. Zaczęłam się cicho śmiać, a reszta (oprócz oczywiście Eliego i Kevina, którzy również się śmiali) patrzyli za Kiseopem nie wiedząc, co z nim jest.
- Na stole masz drugą miskę! - Krzyknęłam do niego nie przestając się uśmiechać. - Nie bój się. Tamta jest bez niespodzianek! - Zachichotałam patrząc jak chłopak łapczywie pije wodę.

Następnego ranka obudził mnie głośny śpiew SooHyuna, który brał prysznic. Ostatnio coraz częściej śpiewał, kiedy brał kąpiel. Widocznie już nie krępowała go moja obecność. Miał ładny głos i nic by nie było, gdyby nie ta wczesna pora! Niechętnie uniosłam powiekę i spojrzałam na zegarek. Dochodziła siódma rano a ten wył jak do księżyca. Westchnęłam cicho opadając na poduszkę.
- SooHyun... - Jęknęłam cicho zakrywając sobie uszy. Wiedziałam, że lubi śpiewać i dbać w ten sposób o swój głos, ale no dajcie spokój. Schowałam głowę pod poduszkę, ale i to nic nie dało. 
Zabiję go...
W końcu nie wytrzymałam i wstałam, po czym stanęłam przed drzwiami do łazienki czekając z oburzeniem aż wreszcie wyjdzie. Trochę, co prawda sobie postałam, ale kiedy usłyszałam, że woda już przestała lecieć zapukałam głośno do drzwi.
- Mógłbyś ściszyć swoje gardło? Ludzie jeszcze chcą trochę pospać! - Powiedziałam nieco chłodno, ale nie znosiłam jak mnie coś budziło z samego rana. Wtedy byłam wulkanem złości.
Drzwi nagle się otworzyły i przede mną stanął lider w samym ręczniku owiniętym w pasie a do tego jeszcze nawet nie wytarł ciała przez, co kropelki wody spływały z niego. Dodatkowo te mokre włosy... Pierwszy raz odkąd tu jestem poczułam jak moje policzki lekko pieką z zawstydzenia. Nie zmieniłam wyrazu twarzy choć tak bardzo chciałam nie myśleć o tym, że stoi przede mną pół nagi przystojny facet.
- Obudziłem cie? - Zapytał z lekkim uśmieszkiem.
- Nie pogrywaj sobie ze mną. - Odparłam chłodno mrużąc oczy i łypiąc na niego groźnie. - Do łazienki ubierać się i nie śpiewać tak głośno! - Pchnęłam go lekko do środka, po czym zamknęłam mu drzwi przed nosem i pomaszerowałam do swojego pokoju kładąc się zaraz na łóżku. Westchnęłam cicho i za wszelką cenę chciałam pozbyć się tego widoku SooHyuna mokrego w samym ręczniku.
- Aigoo~ - Westchnęłam ciężko i schowałam głowę pod poduszkę próbując znów zasnąć, ale nici z moich planów. Jedynie przeleżałam godzinę i dopiero wtedy wstałam znowu. Słyszałam, że chłopcy również zaczęli powoli się zbierać, więc głupio mi było zostać w tyle. 
W dzisiejszym grafiku U-KISS mieli próbę do zbliżającego się koncertu by promować swoją nową piosenkę. Ciężko pracowali na scenie, aby potem wyszło wszystko idealnie. Obserwowałam ich siedząc na widowni.
Nim wszystkie próby się skończyły było już późne popołudnie, a chłopcy byli wykończeni, choć nie chcieli się do tego przyznawać. Poszłam za kulisy razem za managerem, który powiedział swoje uwagi i pochwalił ich za dobrą i ciężką pracę, ale raczej zrobił to od niechcenia. Jednak aby jakoś zrekompensować zespołowi i odprężyć ich po próbach i przed koncertem, dał im wolny wieczór. To i tak coś w porównaniu z tym, że mają bardzo napięty grafik i naprawdę bardzo mało czasu wolnego.
Chłopcy jeszcze zanim wyszliśmy z sali koncertowej zagłosowali, dokąd się wybiorą i wyszło w końcu, że pójdą na karaoke. Eli jakoś nie bardzo był z tego zadowolony, ale zrezygnowany szedł za przyjaciółmi. W środku budynku wynajęliśmy niewielką salę z karaoke, gdzie była plazma, oczywiście mikrofony, niewielki stolik i sofa. Chłopcy od razu zamówili sobie soju a ja jedynie sok. Wolałam nie ryzykować i nie pić alkoholu zwłaszcza, że to było podobne do wódki, jedynie nieco słodsze. 
Na początku usiedliśmy na sofie czekają aż przyniosą nam picie, ale SooHyun od razu zabrał się za wybieranie piosenki, którą chciał śpiewać. W połowie jego poszukiwań natknął się na ich piosenkę "Stop girl". Zaraz wcisnął przycisk potwierdzający i rozległa się muzyka w sali. Lider uwielbiał śpiewać i dbać o swój głos wszędzie, gdzie tylko był zawsze coś podśpiewywał. Zaraz do niego dołączył Kevin i Kiseop biorąc w dłonie mikrofon i zaczęli śpiewać. Nawet nie potrzebowali zbytnio tekstu, gdyż dobrze już go znali na pamięć. Patrzyłam na nich z delikatnym uśmiechem lekko kiwając głową w rytm muzyki i stukając palcami o swoje kolano. 

~Stop girl, in the name of love
 Stop girl, in the name of love Eh Eh
 Stop girl, in the name of love
 kkumeun anil kkeoya
 I know your love isn’t real~

Do następnej ich piosenki dołączył się AJ, Hoon i Dongho. Śpiewali i tańczyli oczywiście śmiejąc się przy tym oraz popijając soju. Eli nie przepadał za karaoke, więc jedynie siedział, pił i obserwował swoich przyjaciół. A ja razem z nim. Co jakiś czas zasłaniałam usta dłonią by ukryć swój uśmiech, kiedy któryś albo się pomylił w tańcu albo pogubił się w tekście i zaczął śpiewać całkiem coś innego.
W pewnej chwili SooHyun, Kevin i Kiseop złapali mnie za ręce i zaciągnęli na środek sali pomimo mojego sprzeciwu. Wręczyli mi mikrofon, wybrali "Stop girl" w wersji angielskiej i nie mając innego wyjścia zaczęłam śpiewać oczywiście chłopcy pomagali mi na przykład AJ i Dongho, kiedy nadchodziła kwestia rapu. Próbowałam z nimi i nawet nadążałam, ale i tak było dla mnie trochę trudno jak na pierwszy raz karaoke. Wymyślałam sama swoją choreografię do tej piosenki. Nie bałam się, gdyż uwielbiałam tańczyć i przede wszystkim potrafiłam się nieźle ruszać. 
Świetnie się z nimi bawiłam. Tańczyłam i śpiewałam kolejne piosenki, nawet jeśli leciały po koreańsku i nie znałam zbytnio tekstu. Co jakiś czas jedynie upijałam parę łyków soku i znów wracałam do wygłupiania się z chłopakami. 
W pewnej chwili postanowiliśmy iść gdzieś, aby zjeść zmęczeni po tych wszystkich wygłupach. Po drugiej stronie ulicy znajdował się przyjemny bar. Usiedliśmy przy jednym stole i zamówiliśmy sobie różne dania oraz soju. Tym razem chłopcy nie pozwolili mi pić soku, gdyż Eli zaproponował 'grę śmierci', w której musiałam też uczestniczyć. Jednak dałam warunek, że zagramy dopiero, kiedy zjemy, bo nie tylko ja miałam już pusty żołądek, a picie alkoholu w tym przypadku raczej nie było dla mnie dobrym pomysłem.
Podczas posiłku zaczęliśmy rozmawiać na przeróżne tematy, aż w końcu ktoś zadał pytanie: "Gdybyś był dziewczyną z kim byś się umawiał z grupy?". Co prawda zatkało mnie trochę, bo nie spodziewałam się, że może paść takie pytanie, ale z zaciekawieniem czekałam na wypowiedz członków zespołu.
- Zaczynamy od maknae. Z kim byś się umówił? - Zapytał lider, a wszyscy spojrzeli na Dongho, który zmieszał się trochę, że to on pierwszy musi odpowiadać.
- Uhm... Jeśli miałbym wybierać to chyba wolałbym się umawiać z Elim. - Powiedział najmłodszy z zespołu i przetarł oko. - Jest męski.
- Nasz Pigeon! - Zawołał wesoło SooHyun, który poklepał po ramieniu rapera. - A Gołąbek z kim by poszedł na randkę?
Eli uśmiechnął się od razu i podrapał po policzku spoglądając na wszystkich po kolei.
- Nie wiem. Może Kevin...? - Rzekł i zaśmiał się cicho, po czym przygryzł wargę. W tym momencie przyniesiono nasze dania. Na sam widok talerza pełnego jedzenia zrobiłam się jeszcze bardziej głodna i od razu wzięłam pałeczki by w końcu zapełnić swój pusty żołądek.
- Ja na pewno nie chciałbym spotykać się z SooHyunem. - Powiedział AJ, który nie dostrzegał jak lider podkrada mu jedzenie. Zasłoniłam swój uśmiech ręką, bo ten złodziej jedzenia tak śmiesznie spoglądał na przyjaciela i szybko wziął do buzi to, co ukradł. - Z was wszystkich tu obecnych wybrałbym Temari, bo jako jedyna jest prawdziwą dziewczyną.
- Ale ja nie należę do grupy! - Zaśmiałam się spoglądając na AJ'a.
- Ale teraz jakby należysz do nas. Mieszkasz z nami, więc... - Dodał Dongho, na co reszta przyznała mu rację. Miło było, bo ja uważałam ich za swoich starszych braci i już zdążyłam się przyzwyczaić.
- Tak jakbyś była naszą młodszą siostrą. - Wtrącił Hoon uśmiechając się do mnie delikatnie.
- Dziękuje. Jesteście mili. - Powiedziałam czując to przyjemne ciepło, którym mnie darzyli. Takich braci to mogłam mieć. Byli wspaniali.
- Dobra! - Klasnął w dłonie SooHyun. - Gramy! 
Zaczęłam się trochę denerwować, bo nie chciałam to grać, ale nie mogłam ich przekonać żadnymi argumentami. Byli tacy uparci...
- Temari, pamiętaj, że ty też grasz. - Przypomniał mi lider, a ja od razu spojrzałam na niego morderczym wzrokiem. To wcale mi się nie podobało. - Gotowi? 
Wszyscy kiwnęli głową. W duchu modliłam się by na mnie tylko nie wypadło. Nie chciałam iść na pierwszy ogień.
- Han, dul, set! - Zawołał lider i od razu każdy patrzył, na kogo jest większość palców wskazanych, aby pił. 
- Kevin! - Krzyknął Eli, zadowolony klaszcząc w dłonie.
"Wybraniec" wcale się nie ucieszył, ale mimo to z godnością podjął się zadania. Kelnerka przyniosła kilka butelek soju, a Kiseop, który siedział obok chłopaka tylko polewał mu każąc pić, dopóki ten, nie będzie dobrze wcięty. 
Z lekko otwartymi ustami patrzyłam ile ten najdrobniejszy chłopak z zespołu może wypić. To było coś niemożliwego. W końcu przestał wlewać do siebie alkohol i uśmiechnął się promiennie jak jeszcze nigdy dotąd. Chciał sięgnąć po kolejnego kieliszka, ale Hoon szybko go zabrał sprzed jego nosa. Kevin natychmiast zrobił szczenięce oczy do kolegi, wydał wargę i trzepotał swoimi rzęsami.
- Hyung. No proszę... daj jeszcze jednego. - Kevin przymilał się do Hoona, by dostać kieliszek z soju, ale ten tylko pokręcił głową śmiejąc się cicho.
- Nie. Wystarczy ci. - Odparł i poklepał chłopaka po ramieniu.
Kevin odwrócił się do Kiseopa wyciągając do niego ręce chcąc się przytulić, co mu poniekąd się udało, ale zaraz potem próbował dotknąć jego bioder.
- Yah! Kevin! Zabieraj te łapy! - Zawołał Kiseop odsuwając się od przyjaciela, który zrobił smutną minę. Nie mogłam powstrzymać się od śmiechu z resztą jak cała reszta. 
Dopiero po kilku chwilach nabijania się z pijanego Kevina zaczęliśmy głosować na kolejną osobę.
- Han, dul, set!
Zamarłam. Większość głosów padła na mnie. 
- Aniyo! - Jęknęłam niezadowolona, ale wyjścia nie miałam. Hoon i Eli przygotowali dla mnie kieliszek i butelkę soju. Bałam się, że będę mogła zwymiotować już po trzech kieliszkach, gdyż nie byłam przyzwyczajona do takiej ilości alkoholu. Mało piłam i to jedynie szampana czy wino, ale nie wódkę. Wzięłam kieliszek, zamknęłam oczy i zaczęłam pić. Pierwszy, drugi, trzeci jakoś przeżyłam, ale po czwartym już mi się zaczęło kręcić w głowie. Powiedziałam sobie, że wypiję jeszcze dwa i koniec, bo inaczej bym chyba nie dała rady.



aniyo - nie
hyung - zwrot, który używa chłopak do starszego chłopaka; oznacza "starszy brat"



Mam nadzieję, że się podobało ^^ 
Jesteście ciekawi, co się potem zdarzyło? Kolejny part już niedługo :) Zapraszam!

Dziękuje bardzo za Wasze komentarze! Wiele dla mnie znaczą i dają motywację do dalszego pisania :) Oczywiście wzięłam pod uwagę wszystkie opinie. Postaram się robić tak, aby Wam się podobało i dobrze czytało, przede wszystkim.
Jeśli macie jakieś uwagi, sugestie czy pytania - śmiało pisać! 


Pozdrawiam! ^.^

Hwaiting~!!

9 komentarzy:

  1. Uwielbiam opowiadania, a to całkiem mi ise pdooba ♥ Przyjemnie się czyta i blog ładnie wygląda :3 Poza tym tematyka jest interesująca i przypadła mi (całkiem) do gustu, pomimo, ze zazwyczaj gustuje w innych klimatach :3
    Powodzenia w dalszym blogowaniu ♥

    Zapraszam: http://szukajac-perfekcji.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie napisane, trochę pracy jeszcze przed Tobą, ale jesteś na dobrej drodze ;) Życzę powodzenia i wytrwałości w prowadzeniu bloga ;)
    Przy okazji zapraszam też do siebie, dopiero zaczynam, ale już niedługo znajdziesz coś dla siebie ;)http://refleksyjnaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobał mi się odcinek i z niecierpliwością czekam na next :D Kolory trochę za ciemne, ale da się czytać
    Nowy odcinek: historia-nikoli.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Pomysł ogólnie fajny. Łatwo i szybko się czyta. Trochę nie ogarniam jeszcze kto jest kim ale założę się, że nie długo nie będę miała już z tym problemów. Nie jestem mistrzem w wyglądzie blogów więc ci tego nie skomentuje. Ogólnie moja wrażenie pozytywne. No i oczywiście czekam na następny rozdział;)
    jak masz chiwlę to zajrzyj do mnie :http://sweet-dreams-little-baby.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeny...już sam nagłówek *___* "Przekrocz wrota wyobraźni i daj się porwać w inny świat."
    Zabieram się za czytanie, bo zapowiadają się ciekawie spędzone godziny ;)
    http://zarysskrzydel.blogspot.com/ zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. super! bardzo wciagajace tylko czasami nie weidzialam imieniami czu to chlopak czy dziewczynqa chy ba ze niektorzy sa homo to spk ;) ale ogl super
    zaprasszam do siebie
    story-in-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Super !!! Zaczytałam się :D

    Obserwuję i liczę na to samo :D
    http://style-fashionnn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainfekowałaś mnie!!!
    CZekam na dalszy ciąg ! :D

    http://zaczytanakasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Super blog.
    Obserwujemy? Ja już. emily-eemiily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Wasze pozytywne komentarze są dla mnie motywacją do dalszego pisania, jednak proszę byście najpierw przeczytali notkę i dopiero wtedy skomentowali post.
Dziękuje :)