Translate

poniedziałek, 22 lipca 2013

"U-Kiss Me" part V

Woo Sung Hyun (Kevin)
Wszyscy razem poszliśmy na miasto w dobrym nastroju, śmiejąc się i żartując. Udaliśmy się na plac, gdzie była ogromna fontanna i małe dzieci biegały wszędzie całe mokre od wody, która tryskała z ziemi. Co prawda było gorąco i człowiek sam z chęcią by się przebiegł, aby trochę się zamoczyć i ochłodzić, ale jakoś nie chciałam potem wyglądać tragicznie, zwłaszcza, że miałam dziś nieco mocniejszy makijaż niż zazwyczaj. Chłopcy jednak nie musieli się tym przejmować i natychmiast niemalże zaciągnęli Kevina na sam środek placu. Jednakże zanim tam dotarli cała czwórka była już mokra, a potem śmiejąc się powrócili do nas. SooHyun co chwila śmiał się swoim specyficznym śmiechem, który rozbawiał mnie jak nic innego. Tak się nim wyróżniał...! 
Kevin wrócił cały mokry i trochę niezadowolony wyciskał wodę z koszulki.
- Jesteście niemili. - Mruknął pod nosem i przeczesał swoje mokre włosy chcąc doprowadzić je jakoś do ładu. 
- Wyschniesz! - Rzekł Hoon powstrzymując śmiech. Sam był mokry.
Chwilę potem usiedliśmy na trafie. Chłopcy, którzy wzięli 'kąpiel' zdjęli koszulki i buty, które położyli obok siebie na słońcu, aby wyschły. Przyznam, że trochę mnie peszyło, że normalnie się przy mnie rozebrali, a mieli czym się pochwalić. Widać nieźle trenowali, skoro mieli takie torsy. No, może oprócz Kevina, który był nieco chudszy od reszty.
Usiadłam obok nich obserwując bawiące się dzieci i nastolatków biegających tam i z powrotem przez fontannę. Nawet nie zauważyłam, kiedy zniknął Eli, SooHyun i AJ, którzy wrócili po jakimś czasie rozdając wszystkim lody. Wzięłam jednego od Eliego zadowolona, że dostałam o smaku czekoladowym i od razu zaczęłam go jeść.
- Aigoo~ - Jęknął ktoś. Spojrzałam, który to już marudzi. Oczywiście Kiseop już ubrudził koszulkę lodem. SooHyun zaśmiał się i kiedy jego przyjaciel chciał ugryźć (tak, ugryźć, nie polizać), to szturchnął jego rękę, że ten miał na twarzy lód. - Hyung! - Zawołał, nie wiedząc, czym się wytrzeć.
Pokręciłam głową wyciągając chusteczkę i podałam ją chłopakowi, który podziękował i zaczął się wycierać. 
Kiedy chłopcy trochę się już wysuszyli ruszyliśmy dalej i w pewnym momencie Dongho dostrzegł dwa gołębie.
- Patrzcie! Rodzina Eliego! - Zaśmiał się wskazując na ptaki. Reszta uśmiechnęła się i zaraz zaczęli naśmiewać się z rapera.
- Nie, to raczej Eli i jego dziewczyna! - Zażartował SooHyun.
- Nie wiedziałem, że masz dziewczynę Eli! Urocze z was gołąbki! - Roześmiał się AJ.
- Gratuluję wybranki! - Uśmiechnął się Kevin lekko obejmując przyjaciela ramieniem.
- Yah! Dajcie spokój...! - Odparł Eli odsuwając się od chłopaka.
- Czemu mówicie na niego gołąb? - Zapytałam z ciekawości patrząc na resztę czekając na odpowiedź.
- Bo to Pigeon. - Odparł lider śmiejąc się. - Pokaż Eli swoją naturę. - Dodał do przyjaciela poklepując go po ramieniu. 
Eli przystanął na chwilę, odwrócił w moją stronę, zamknął oczy i zaczął udawać gołębia. Roześmiałam się głośno zasłaniając usta dłonią. Naprawdę nieźle mu wychodziło udawanie gołębia! Śmiesznie poruszał głową a jego chód trochę przypominał mi kurczaka, ale i tak to było genialne. Nie mogłam przestać się śmiać.
- Aha. Rozumiem. - Powiedziałam nie przestając się naśmiewać z rapera, który chwilę potem pokazał jak udaje słonia. 
Wszyscy się śmiali, ale i tak najlepszy i najgłośniejszy w tym był lider. 
- Nie myślałam, że jesteś taki utalentowany Eli. - Zażartowałam patrząc na jego nieco speszoną minę. Teraz wyglądał naprawdę uroczo. 
- Woah!! Patrzcie! - Krzyknął AJ wskazując na niewielkie wesołe miasteczko, gdzie stał 'straszny dom'. - Idziemy?! Idziemy! Chodźcie! - Zawołał i ruszył na przód, reszta ruszyła za nim.
- Nie chce iść tam... - Mruknął smutno Kevin. - Tam jest strasznie. - Dodał i wydął wargę.
Mimo próśb Kevina i Kiseopa, poszliśmy do wesołego miasteczka od razu idąc do 'strasznego domu'. Zapłaciliśmy za wejścia i już parę dziewczyn rozpoznało U-KISS zatrzymując się przed wejściem i robiąc im zdjęcia.
- Hwaiting! - Krzyknął AJ zadowolony i jako pierwszy wszedł do środka.
SooHyun krzyknął, ale zaraz to przerodziło się w jego 'małpi' śmiech. Kevin i Kiseop udawali, że płaczą. W środku domu było strasznie ciemno. Praktycznie nic nie widziałam. Trzymałam się blisko Eliego i gdy tylko rozległ się głośny huk wszyscy krzyknęli przerażeni, ale zaraz potem zaśmiali się cicho. Co chwila któryś krzyczał natykając się na jakieś dziwne rzeczy, albo kiedy niespodziewanie gdzieś głośno huknęło czy strzeliło. 
Nagle rozległ się pisk i krzyk Kevina, Kiseopa i jeszcze kogoś, ale nie mogłam ani zobaczyć ani rozpoznać po głosie a właściwie krzyku. Na oślep udałam się do nich, ale ci zaraz zaczęli uciekać w pośpiechu piszcząc, krzycząc a zarazem się śmiejąc. Nie wiedziałam, na co się natknęli. Gdy poszłam tam, gdzie jeszcze przed chwilą byli chłopcy w tym mroku dostrzegłam jakąś kobietę wyglądającą jak z horroru. Ciemne włosy, jasna szata i ten wyraz twarz, którego nie mogłam do końca dostrzec. Palcem dotknęłam jej dłoni, a ta nagle się ruszyła i złapała moją rękę.
- YAH!!! - Wrzasnęłam przerażona wyrywając się z uścisku. Kobieta mnie puściła i zaraz potem zaczęła mnie gonić. Krzyczałam przerażona i rozbawiona zarazem uciekając przed nią. Minęłam chłopaków biegnąc dalej. Zaraz potem i oni zaczęli krzyczeć i uciekać. 
Wbiegliśmy do innego pomieszczenia wystraszeni, ale zaraz zaczęliśmy się śmiać z samych siebie. Nim mogliśmy złapać oddech ktoś wybiegł dosłownie ze ściany krzycząc i trzymając zakrwawiony nóż w dłoni. Wszyscy oprócz Eliego i SooHyuna zaczęli krzyczeć (w przypadku Kevina był do to raczej pisk albo dziewczęcy krzyk). Lider śmiał się na cały głos, ale kiedy nieznajomy mężczyzna podchodził do nas to się odsuwał. 
Ruszyliśmy dalej i w pewnym momencie weszłam w pajęczynę. Natychmiast zaczęłam skakać i machać rękoma jak szalona, bojąc się, że jakiś pająk może akurat chodzić gdzieś po moim ciele. Dopiero po chwili się uspokoiłam i sama z siebie zaczęłam się śmiać. AJ i Eli pomogli mi pozbyć się pajęczyny z twarzy i włosów (oczywiście musiała być sztuczna, ale i tak była jak prawdziwa). 
W końcu doszliśmy do kolejnego pomieszczenia, gdzie były cztery przejścia przysłonięte czarnymi zasłonami.
- I gdzie teraz? - Zapytałam rozglądając się i zastanawiając się, do którego przejścia ruszyć.
Kevin podszedł do jednej zasłony i po chwili znikł za nią, ale zaraz szybko wybiegł z niej piszcząc i uciekając. Schował się za kolegami oddychając ciężko. Wszyscy spojrzeliśmy na niego rozbawieni.
- No doprawdy... - Jęknął cicho. - Chce już wyjść!
Zaśmiałam się razem z liderem i ruszyliśmy w głąb ciemnego korytarza. Oczywiście i tam nie obyło się bez krzyków, bo co chwila rozlegał się huk albo coś gdzieś wyskakiwało nagle tuż przed nami. Ale koniec i tak był najlepszy.
Doszliśmy w końcu do drzwi prowadzące do wyjścia z tego domu. Szłam na czele grupy więc musiałam otworzyć drzwi. Widząc, co wisi za drzwiami od razu wrzasnęłam i cofnęłam się o kilka kroków. W moje ślady podążyli i chłopcy.
Za drzwiami wisiała sama głowa, a z niej sączyła się sztuczna krew. Wyraz twarzy tego 'mężczyzny' była przerażająca. Oczy o mało nie wyszły mu z orbit. To wszystko wyglądało jak prawdziwe.
- To jest okropne! - Jęknęłam, ale mimo to na mojej twarzy zawitał uśmiech. Byłam już zmęczona tymi wszystkimi niespodziankami wrzeszczeniem, co chwila. Szybko przemknęłam pod tą zwisającą głową i w końcu mogłam odetchnąć świeżym powietrzem.
Reszta grupy, a przede wszystkim Kevin i Kiseop odetchnęli z ulgą czując już się wolni i bardziej bezpieczni.
Powoli zbliżał się wieczór, więc ruszyliśmy do dormu śmiejąc się z dzisiejszych wydarzeń.




Mały słowniczek, bo może nie wszyscy wiedzą, co oznaczają niektóre wyrazy, które się tu pojawiają.

hyung - zwrot, który używa chłopak do starszego chłopaka; oznacza 'starszy brat'
hwaiting - okrzyk w stylu 'walcz!', 'powodzenia!' itp.
maknae - najmłodszy członek zespołu, grupy
sunbae - zwrot, który używa się do osoby starszej
yah - coś w stylu 'ej!'
aigoo - coś w stylu 'aww' lub 'ugh' w zależności od sytuacji
aish - taki okrzyk, np. kiedy coś boli 
saesang - fanki-prześladowczynie, które nie znają zahamowań. Chcą np. podarować idolowi swoją bieliznę lub jak w przypadku innego koreańskiego zespołu zdarzało się, że niektóre wysyłały swoją krew z miesiączki. Nie wiem, czy to prawda w 100% ale z czegoś to się musiało wziąć.
oppa - zwrot, który dziewczyna używa do starszego kolegi/chłopaka (oznacza 'starszy brat' po prostu)
pabo - głupek, idiota


Mam nadzieję, że się podobało. ^^ Jeśli widzicie jakieś błędy, albo macie drobne sugestie - śmiało pisać! :)
Zachęcam do komentowania, bo wtedy wiem, czy mam dalej pisać :)
Od jutra niestety rzadziej będę wstawiać posty, ale i tak macie, co czytać, jeśli nie zaczęliście od pierwszego postu lub tego nie nadrobiliście jeszcze. :)
Pozdrawiam!

12 komentarzy:

  1. Strasznie mi się podobało. Błędów nie zauważyłam. Już się nie mogę doczekać kolejnego odcinka :D Świetnie piszesz niby takim prostym językiem, ale jednak ma w sobie to coś. Oby tak dalej :D
    historia-nikoli.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. No a w trójmieście niestety nie ma prawie żadnych konwentów. Jak się jeden na rok pojawi to jest dobrze. Rok temu byłam w Gdańsku na balticonie ale tak to prawie nic... ;(
    Pozdrawiam Myszka ;3
    http://sekretczerwonejszminki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się Twój styl pisania :)
    Ten blog ma coś w sobie, mam nadzieję, że nadal będziesz go pisac, a ja nadal będę
    go mogła czytać! Zapraszam: http://evendery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. świetnie piszesz... bardzo mi się podoba, na pewno jeszcze i raz tu wrócę ;)

    obserwuję i zapraszam do mnie ;)
    http://anuula.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi się podoba, piszesz lekko i się fajnie czyta.Bym zmieniła tylko kolor treści bo oczy mnie piekły jak czytałam, ale to tylko moje zdanie. Na pewno wpadnę tu jeszcze nie raz.
    Zapraszam na mojego bloga: http://storybelel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. To opowiadanie bardzo fajnie się czyta :-)
    Błędów nie ma i wszystko jest cool...Mam nadzieję,a raczej życzę Ci tego byś jeszcze długo prowadziła tego bloga...

    Blog: http://my-summer-and-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo dobrze piszesz :) lekko przez co łatwo się czyta :) wciągnęło mnie i czekam na kolejną część ;)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie
    http://zycie--trudne.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. powiem tak:

    1. piszesz ciekawie, ale za mało zwrotów akcji
    2. błędy językowe i gramatyczne (nie za dużo ale są)
    3. ciekawy pomysł (rzadko spotykany ^^)
    4. ładna oprawa, ale za małe literki...

    Reasumując, nie jest źle zwłaszcza, że to dopiero początki :)

    http://zaczytanakasia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się twój blog, będę wpadała częściej : ] Nominowałam cię do Liebster Blogger Award.
    Informacje u mnie:http://fallen-queen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. to są tak zwane mity te spotkania, ale ogl nie jeżdżę na nie, kiedyś podobno były spoko ale teraz organizują je same randomy i nie ma sensu jeździć na nie xD

    OdpowiedzUsuń
  11. Sowniczke mi się dosyć przydał ponieważ nie miałam pojęcia co oznaczają słówka:)
    Jestem tu po raz pierwszy i szczerze powiem, że ten rozdział mnie dosyć wyciągnął. Masz prosty, ale ciekawy styl. Ten pomysł mi się bardzom spodobał.

    pola-dreams.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Wasze pozytywne komentarze są dla mnie motywacją do dalszego pisania, jednak proszę byście najpierw przeczytali notkę i dopiero wtedy skomentowali post.
Dziękuje :)