Translate

piątek, 19 lipca 2013

"U-Kiss Me" part III


Shin SooHyun (lider)
Minęły dwa tygodnie odkąd zaczęłam pracować w ochronie U-KISS. Bardzo ich polubiłam a oni mnie. Opiekowali się mną jak młodszą siostrą a ja traktowałam ich jak starszych braci. No, może poza Dongho, który był z mojego rocznika choć w tu w Korei był rok starszy ode mnie. Trochę mieli dziwny system ustalania wieku, ale mi to niezbyt przeszkadzało. Jeszcze zanim się tu przeprowadziłam wiedziałam sporo o ich kulturze i obyczajach więc już mało, co mnie zadziwiało.
Z każdym dniem powoli zbliżałam się z zespołem i dowiadywałam się o nich coraz więcej. Lubiłam każdego z nich, bo każdy miał coś w sobie, że po prostu nie dało się go nie lubić.
Pewnego razu musiałam zostać w mieszkaniu razem z liderem, kiedy reszta zespołu miała przydzielone zadania na mieście. Siedzieliśmy w salonie i rozmawialiśmy na różne tematy, aż w pewnym momencie zaburczało mu w brzuchu. Spojrzałam na niego nieco rozbawiona zakrywając dłonią swój delikatny uśmiech.
- Chcesz coś zjeść? - Zapytałam patrząc na trochę skrępowanego chłopaka uśmiechającego się przepraszająco.
- No... coś by się zjadło. - Zaśmiał się swoim specyficznym śmiechem i oboje w tym samym momencie wstaliśmy by udać się do kuchni. - Na co masz ochotę? - Zapytał zacierając ręce i patrząc na mnie lekko zaciskając usta.
- Hm... nie wiem. - Wzruszyłam lekko ramionami. Nie bardzo nadawałam się do kuchni jeśli chodziło o gotowanie. 
- To przygotujemy... może... Bibimbap? - Spojrzał na mnie, a ja nie bardzo wiedziałam, co to za danie.
- O-okay? I do tego może naleśniki? - Zapytałam lekko unosząc brwi.
Nie zwlekając ani chwili dłużej zabraliśmy się za przygotowanie posiłku. SooHyun mówił, co mam robić i jak na przykład przygotować wołowinę i warzywa. Sam zaś zajął się ryżem i pastą z papryczek chili. Na mój wzgląd nie dodał zbyt dużo pasty, bo wiedział, że nie jestem przyzwyczajona do ostrych potraw.
Mieliśmy przy tym dużo zabawy. SooHyun wciąż mnie rozśmieszał, a jego specyficzny śmiech jeszcze bardziej sprawiał, że na mojej twarzy malował się szerszy uśmiech.
- Jesteś marną kucharką. - Zaśmiał się lider nakładając danie do naczynia.
W odpowiedzi nie za mocno uderzyłam go w ramię udając oburzenie.
- A ty jesteś niemiły! - Odparłam i wytknęłam do niego język. - Ale przynajmniej nie zostawiłam cię i pomogłam w przygotowaniach. Nie jestem kucharką!
Lider zaśmiał się cicho zerkając na mnie rozbawiony.
- No tak. Grzeczna i pomocna dziewczynka. - Pogłaskał mnie po głowie wciąż się śmiejąc.
- Sunbae! - Spojrzałam na niego z wyrzutem. Nie lubiłam jak ktoś nazywa mnie 'dziewczynką' tylko dlatego, że byłam od kogoś młodsza. I to nie dużo! - Bo zaraz sk... - Nie mogłam dokończyć zdania, bo SooHyun wręcz siłą wepchnął mi do buzi kawałek mięsa. Warknęłam na niego cicho zasłaniając usta dłonią by nie widział z jakim trudem przeżuwam ten ogromny kawałek wołowiny jakim mnie 'poczęstował'.
- I jak? Dobre? - Zapytał i sam nabrał trochę porcji Bibimbap pałeczkami i spróbował, po czym pokiwał głową. - Nawet niezłe. Tylko mało pikantne. - Stwierdził i spojrzał na mnie z delikatnym uśmiechem.
Niespodziewanie kciukiem otarł kącik moich ust. Znieruchomiałam patrząc na niego ukrywając swoje zaskoczenie.
- Jesz jak świnka. - Zaśmiał się, na co musiałam tym razem mocniej go walnąć w ramię mrużąc przy tym oczy z wrogim spojrzeniem. - Aish! Powinnaś mnie ochraniać a nie jeszcze bić! - Odparł śmiejąc się.
- Bije, bo sobie zasłużyłeś! - Wytknęłam język opierając ręce na swoich biodrach. - Jesteś jedynie liderem grupy, a ja tu dowodzę i wy macie mnie słuchać.
- A co jeśli nie będę się podporządkowywał? Nic mi nie zrobisz. - Wytknął język i lekko uszczypnął mnie w talii, a ponieważ ja miałam łaskotki i od razu na takie 'zaczepki' reagowałam podrygując z cichym piskiem.
- Yah! Przestań! - Pogroziłam mu palcem, ale to był mój błąd. Chłopak od razu przystąpił do 'ataku'. I choć byłam dobrą w sztukach walki to łaskotki były moim słabym punktem. Próbowałam złapać jego ręce, ale nie mogłam. Jedynie zginałam się w pół śmiejąc się i popiskując cicho, błagając by przestał. - SooHyun!
Chłopak tylko się śmiał, ale w końcu się ulitował nade mną i przestał mnie łaskotać.
- Nie wiedziałem, że masz takie łaskotki.
Zmroziłam go wzrokiem łapiąc się za brzuch i wydęłam wargę.
- Nawet się nie waż więcej tego robić. - Odparłam stanowczo i trochę chłodno, ale lider nawet na chwile nie przestawał się uśmiechać.
- Oj... no już. Nic się nie stało. - Pogłaskał mnie po głowie i wtem reszta zespołu weszła do mieszkania.
- Mmm... Czuję jakieś jedzenie! - Odezwał się Eli i od razu zajrzał do kuchni. - Jestem głodny. - Bez pytania zabrał się do jedzenia porcji lidera.
- Yah! Eli! To moje! - SooHyun skrzyczał przyjaciela, ale ten nic sobie z tego nie zrobił tylko wziął miskę i poszedł do salonu. - Eli!
Zakryłam usta dłonią śmiejąc się cicho i patrząc za odchodzącym raperem.
- Za mało chili dodałeś. - Powiedział blondyn na chwilę odwracając się do nas, ale potem usiadł na kanapie i zajadał posiłek.
- Ja ci dam zaraz chili... - Mruknął niezadowolony lider, że zabrano mu jedzenie sprzed nosa.
Zaśmiałam się tylko chłopaka biorąc ze sobą swoją miskę i posyłając mu drwiący uśmieszek.
Usiedliśmy wszyscy na kanapie. Ja i Eli jedliśmy Bibimbap, a SooHyun musiał zrobić sobie coś innego. Niezadowolony ze swojego posiłku usiadł obok rapera i patrzył z zazdrością na jego miskę z jedzeniem, ale nic nie mówił.

(nowa notka)

Powoli zbliżał się wieczór. Chłopcy siedzieli w salonie rozmawiając i śmiejąc się, ja natomiast byłam w swoim pokoju, choć i tu słyszałam, kiedy śmiał się SooHyun. I za każdym razem pojawiał się lekki uśmiech na mojej twarzy. Miał taki specyficzny śmiech i nieraz wydawał odgłosy zwierząt. Nie można było się z nimi nie nudzić. Wystarczyło ich chociażby posłuchać, a i tak człowiek miałby dobry humor.
Siedziałam na łóżku przed laptopem, kiedy usłyszałam głos Hoona.
- Nie ma nic do picia...! - Jęknął niezadowolony. - Trzeba iść do sklepu. To kto idzie?
- Kiseop! - Wykrzyknął lider.
- Yah! Czemu znowu ja? - Odparł smutno.
Zamknęłam laptopa i poszłam do nich, gdyż nie mogli opuszczać dormu bez pozwolenia a tym bardziej beze mnie lub managera.
- Ja mogę pójść. Tylko powiedzcie, co chcecie. - Powiedziałam patrząc na każdego z nich po kolei.
- Nie możesz iść sama. Jest późno. - Rzekł Hoon wychodząc z kuchni. - Ktoś najwyżej musi iść z tobą.
- Okay. - Wzruszyłam lekko ramionami.
- Kto pójdzie? - Zapytał SooHyun patrząc znacząco na Kiseopa.
- Aigoo~ - Westchnął cicho chłopak wiedząc, że jest na przegranej pozycji.
- Chwila! Możemy zagrać. - Odezwał się Eli. - Kto przegra to idzie.
Wszyscy pokiwali głową.
- Han, dul, set! - Zawołał Eli, który razem z liderem i AJ pokazali kamień, Hoon i Dongho nożyczki, a Kiseop i Hoon papier. Uniosłam brwi nie wiedząc jak mają zamiar wyznaczyć kogoś w ten sposób.
- To chyba zły pomysł. - Stwierdziłam zakładając ręce na biodrach.
- Dobra, dobra. Zrobimy to inaczej. - Powiedział Eli. - Na trzy każdy wskazuje osobę, która ma iść. Han, dul, set!
Wszyscy jak na zawołanie wskazali Kiseopa. Chłopak krzyknął i załamał się, ale wciąż miał uśmiech na twarzy.
- Pójdziemy, zjemy, napijemy się i nic nie przyniesiemy! - Wytknął język do reszty grupy i podszedł do mnie.
Pokręciłam lekko głową i poszłam założyć buty. Zaraz za mną szedł Kiseop. Razem wyszliśmy z mieszkania, a po drodze jeszcze spotkaliśmy samochód, w którym siedział manager. Musieliśmy się mu tłumacz, dokąd się wybieramy i dopiero wtedy nas puścił.
Poszliśmy do najbliższego sklepu, kupiliśmy kubki z napojami i trzy paczki chipsów. Po kilkunastu minutach wróciliśmy do dormu i zdziwiło mnie, że było tak cicho. Światło w salonie było zgaszone. Rozejrzałam się, po czym spojrzałam na Kiseopa z pytającym wyrazem twarzy. Ten tylko wzruszył ramionami i poszedł do kuchni wypakować zakupy.
- Poszli spać? - Zapytałam pomagając mu.
- Nie. Pewnie siedzą w pokoju. - Odparł i zaczął się dziwnie zachowywać. Rozglądał się po kuchni szukając czegoś. Patrzyłam na niego zastanawiając się, czemu tak pośpiesznie czegoś szuka aż w końcu wyciągną sól i pieprz.
- Co robisz? - Zapytałam patrząc jak otwiera jeden kubek z napojem i wsypuje do niego sól a potem pierz. W ogromnych ilościach! - Co robisz? - Powtórzyłam przyglądając się jego poczynaniom z delikatnym uśmiechem.
- To dla SooHyuna. - Wyszeptał. Zapewne bał się, że ktoś go usłyszy. Wymieszał wszystko w kubeczku i powąchał czy niczego nie czuć ani czy od spodu nie widać czegoś. - Dobra. Jest okay. - Stwierdził i zamknął z powrotem kubek wsadzając słomkę.
Usłyszałam jak drzwi frontowe się otwierają i do środka wchodzi manager. Poprosił mnie na słówko zostawiając chłopaka samego w kuchni, który zaczął wsypywać chipsy do miski.
Manager poinformował mnie o najbliższym grafiku jaki mają U-KISS, powiedział jeszcze od siebie parę słów, po czym razem poszliśmy do kuchni, gdzie wciąż urzędował Kiseop. Mężczyzna spojrzał na kubki z napojami i wziął jeden by upić łyk.
- Nie, nie, nie, nie, nie! - Powiedział wystraszony i próbował zabrać kubek, ale manager odwrócił się tylko i wziął łyk, a potem skrzywił się i spojrzał na chłopaka nie wiedząc, dlaczego napój jest taki ohydny. Zakryłam usta ręką odwracając przy tym głowę, by nie widział mojego rozbawienia.
- Co wy kupujecie... - Powiedział odstawiając kubek i po prostu sobie poszedł.
Spojrzeliśmy na siebie i od razu parsknęliśmy śmiechem.
- Aigoo, aigoo... - Westchnęłam cicho. - Muszę do łazienki. Tylko nie pomyl kubeczków, jak będziesz im je rozdawać. - Rzekłam, po czym udałam wyszłam z kuchni. Po drodze minęłam się z AJ'em.
- Kupiliście coś do picia? - Zapytał kierując się do kuchni.
- Tak. Są na stole. - Odparłam i weszłam do łazienki zamykając za sobą drzwi.
Po niecałych pięciu minutach, kiedy już załatwiłam swoją potrzebę fizjologiczną i umyłam ręce, wyszłam z łazienki i udałam się do sypialni skąd dobiegały śmiechy. Była to sypialnia Eliego i Kevina, którzy leżeli pod kołdrą a razem z nimi jeszcze Dongho. Hoon i SooHyun siedzieli na przeciwko nich. Wszyscy już zdążyli przebrać się w piżamy.
Usiadłam na podłodze opierając się o łóżko. Akurat przyszedł Kiseop z AJ'em, którzy przynieśli kubki oraz miski z chipsami. Spojrzałam niepewnie na Kiseopa, ale ten jak nigdy nic postawił miski i położył się na łóżku biorąc kubek. Wzięłam jeden, który rozdawał AJ. Bacznie przyglądałam się, ciekawa reakcji SooHyuna, kiedy tylko weźmie jeden łyk 'pysznego' napoju.
Było jak w zwolnionym tempie. Lider wziął do rąk kubek. Lekko otworzył usta by przez słomkę móc się napić. Widziałam jak ciesz płynie do góry. Już znajdowała się w buzi chłopaka, ale ten nawet się nie skrzywił. Po prostu pił dalej. Spojrzałam ukradkiem na Kiseopa, który również był zaskoczony.
Patrzyłam po kolei na chłopaków chcąc się dowiedzieć, kto jest przypadkową ofiarą, ale niektórzy jeszcze nawet nie wzięli łyka.
Nagle Eli otworzył swój kubek by przyjrzeć się napojowi zaraz po tym, gdy wziął łyk. Patrzył uważnie do środka. Chciało mi się śmiać, bo domyślałam się, że to on natrafił na małą niespodziankę. Aby nie zacząć się podejrzanie uśmiechać wzięłam duży łyk swojego napoju. Od razu pożałowałam! Zasłoniłam usta dłonią odwracając twarz by reszta nie widziała mojego grymasu. Super! To ja byłam ofiarą. To było takie ohydne i pikantne, że chciało mi się krzyczeć. Zakrztusiłam się odstawiając kubek. Chłopacy spojrzeli na mnie zdziwieni, a ja nie mogąc dłużej znieść tego smaku pobiegłam szybko do kuchni, gdzie odkręciłam kran i zaczęłam pić wodę, która przyniosła mi ulgę.
Zabiję Kiseopa!




Kolejny part będzie już niedługo :) 
Podobało się? Napisz komentarz! ^^ Każda opinia mile widziana!

7 komentarzy:

  1. Z chęcią przeczytam to opowiadanie :D Mogę dostać link do pierwszej części?;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo proszę:
    http://heartless713.blogspot.com/2013/07/lotos.html - part I
    http://heartless713.blogspot.com/2013/07/protect-u-kiss-part-ii.html - part II

    Cieszę się, że zaciekawiło :)
    Mam nadzieję, że kolejne części będą równie ciekawe i będziesz wpadała je czytać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo fajne opowiadanie ;)
    ciekawy pomysł ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Zapraszam do czytania kolejnych notek ^^

      Usuń
  4. Długie opowiadanie :D
    Ale ciekawe i szybko się czytało :)
    Czekam na dalszą częśc :)
    Zapraszam do mnie: http://storybelel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. fajny blog obserwuję i będę wpadac częściej :) http://love-nevergiveup12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Z góry przepraszam za spam. :)
    Chciałam Cię serdecznie zaprosić na forum literackie All in One. Jesteśmy otwarci na wszelkie formy literackie i nastawieni na rozwój. Na naszym forum znajdziesz poradniki oraz spotkasz się z rzeczową i konstruktywna krytyką.
    Jeśli chcesz się rozwijać, to All in One jest miejscem dla Ciebie!
    http://allinoneflota.pl/index.php

    OdpowiedzUsuń

Wasze pozytywne komentarze są dla mnie motywacją do dalszego pisania, jednak proszę byście najpierw przeczytali notkę i dopiero wtedy skomentowali post.
Dziękuje :)